
Podstawka ATS Mini z druku 3D
Biurkowa podstawka z druku 3D, ustawiająca ATS Mini pod wygodnym kątem. Sprawdź, czy jest dopasowana do twojej rewizji obudowy (V3 i V4 nieznacznie się różnią).
Dodatki, dzięki którym z ATS Mini żyje się przyjemniej — podstawka, uchwyt antenowy, właściwy kabel, dobre słuchawki i narzędzie do strojenia anten.
Niektóre linki na tej stronie to linki afiliacyjne AliExpress. Jeśli kupisz przez nie produkt, możemy otrzymać niewielką prowizję — bez żadnych dodatkowych kosztów dla Ciebie. Nie zmienia to ceny, którą płacisz, a polecamy wyłącznie akcesoria, których sami używalibyśmy z ATS Mini.
Prosto z pudełka ATS Mini jest dobre. Garść tanich dodatków sprawia, że przyjemniej się je nosi i przyjemniej go słucha, a jeden z najbardziej przydatnych wcale nie jest gadżetem. To właściwy kabel. Kompletujesz wszystko od zera? Lista zestawu startowego zbiera cały zestaw w jednym miejscu.
Podstawka z druku 3D ustawia radio pod czytelnym kątem na biurku. Wydruki różnią się między sprzedawcami, a obudowy V3 i V4 nieznacznie różnią się wymiarami, więc sprawdź, czy z aukcji wynika dopasowanie do twojej rewizji. Mała podstawa magnetyczna pozwala przyczepić whipa do stalowej barierki, kaloryfera czy dachu auta i go wycelować. To jednak uchwyt mechaniczny. Na falach krótkich whip jest sondą pojemnościową, nie zestrojonym monopolem, więc nie oczekuj, że metal zadziała jak porządna płaszczyzna masy (ground plane). Tam, gdzie nie ma się czego chwycić magnesem, tę samą robotę wykona zacisk sprężynowy z główką kulową — na barierce balkonu, karniszu albo gałęzi. To zwykły sposób, w jaki ludzie wieszają Mini Whipa albo pętlę na zewnątrz.

Biurkowa podstawka z druku 3D, ustawiająca ATS Mini pod wygodnym kątem. Sprawdź, czy jest dopasowana do twojej rewizji obudowy (V3 i V4 nieznacznie się różnią).

Kompaktowa podstawa magnetyczna do przyczepienia whipa do dowolnej stalowej powierzchni — barierki balkonu, dachu auta, kaloryfera. Mechaniczny uchwyt do celowania whipem, a nie płaszczyzna masy RF.

Zacisk sprężynowy z główką kulową 360° — zwykły sposób na powieszenie Mini Whipa, pętli albo whipa na barierce balkonu, karniszu czy gałęzi. Czysta mechanika: celuje anteną i trzyma ją nieruchomo, po stronie RF nie robi nic.
ATS Mini ładuje się i wgrywa firmware przez ten sam port USB-C, a mnóstwo tanich kabli przenosi tylko zasilanie. Jeśli aktualizacja firmware albo zdalne sterowanie USB z tej strony nie chce się połączyć, zwykle winowajcą jest kabel tylko do ładowania, a nie radio. Sprawdzony, krótki kabel do transmisji danych eliminuje zgadywanie. Zobacz łączenie przez USB lub Bluetooth.
Krótki kabel USB-C z liniami danych — mało efektowne rozwiązanie najczęstszego problemu z ATS Mini. Radio wgrywa firmware i obsługuje zdalne sterowanie USB przez ten port, a wiele tanich kabli przenosi tylko zasilanie. Trzymaj w torbie sprawdzony kabel do danych.
ATS Mini ma gniazdo 3.5 mm napędzane wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym, więc przyzwoite słuchawki naprawdę się opłacają. Fale krótkie i SSB kryją się głęboko w szumie, a w miarę porządny zestaw pozwala wsłuchać się w sygnał, zamiast obok niego przechodzić. KZ Castor to tani, dwuprzetwornikowy zestaw z regulacją, za jakieś szesnaście dolarów, z małymi przełącznikami, którymi ujarzmisz syczące fale krótkie; jest też droższa wersja Pro, jeśli chcesz. Jeśli twój telefon nie ma już gniazda słuchawkowego, mały dongiel DAC USB-C pozwoli podłączyć do niego te same słuchawki — ten jest do telefonu, nie do radia, które ma własne wyjście 3.5 mm.

Dokanałowe KZ Castor — tani, dwuprzetwornikowy zestaw z regulacją, który na radiu brzmi znacznie powyżej swojej ceny, a przy okazji służy jako przewodowe słuchawki do telefonu.

Dongiel DAC USB-C na 3.5 mm. Całkowicie opcjonalny i raczej do telefonu niż do radia (ATS Mini ma własne wyjście 3.5 mm) — pozwala podłączyć te same słuchawki do telefonu pozbawionego gniazda słuchawkowego. Prawdziwy DAC, a nie pasywna przejściówka.
Żeby nagrać to, co słyszysz, albo uruchomić dekodery cyfrowe w przeglądarce, komputer potrzebuje dźwięku radia jako wejścia. Sposób zależy od gniazd, jakie masz. Komputer stacjonarny z osobnym wejściem mikrofonowym (zwykle różowym) jest prosty: poprowadź kabel 3,5 mm z wyjścia słuchawkowego radia wprost do niego, a pojawi się jako wejście do wyboru. To jednak wejście mikrofonowe, więc ścisz radio, bo inaczej poziom przesteruje i zniekształci dźwięk.
Laptop albo Mac to przypadek kłopotliwy. Nowoczesne maszyny mają jedno gniazdo combo 3,5 mm i w chwili włożenia kabla przełącza się ono w tryb wyjścia — więc radio w ogóle nie pojawi się jako wejście. Uczciwym rozwiązaniem jest adapter USB audio, który daje przeglądarce własne wejście do wyboru. Mała karta USB z wejściem mikrofonowym 3,5 mm załatwia sprawę za kilka dolarów; to wejście mikrofonowe, więc trzymaj radio cicho, a poziom będzie w porządku. Jeśli zależy Ci na nagrywaniu albo dekodowaniu, poszukaj zamiast tego adaptera z prawdziwym wejściem liniowym — przyjmuje wyjście radia na jego własnym poziomie, bez kombinowania.

Mała karta USB z wejściem mikrofonowym 3,5 mm — ratunek, gdy komputer nie ma wejścia liniowego albo ma tylko gniazdo combo w laptopie/Macu, które daje wyłącznie wyjście. Daje przeglądarce wejście USB do wyboru, którym przechwycisz radio. Wejście jest na poziomie mikrofonowym, więc ścisz radio, żeby nie przesterować.
Jeden objaw wart jest nazwania, bo wygląda na zepsuty adapter, a nim nie jest. Jeśli w nagraniu siedzi równy przydźwięk sieciowy albo próg szumów podnosi się w chwili podpięcia laptopa do ładowarki, to pętla masy: radio i komputer są spięte jednocześnie kablem audio i siecią, a prąd płynie ekranem. Izolator USB między komputerem a kartą dźwiękową przerywa tę drogę. Kupuj go pod ten objaw, nie z zasady.

Izolacja galwaniczna między komputerem a kartą dźwiękową USB, która wycina przydźwięk sieciowy i trzaski ładowarki wnoszone przez wspólną masę. Tylko USB full-speed (12 Mbps): do dongla audio w sam raz, ale nie wpinaj go w tor, gdy wgrywasz firmware.
Combo-jack w Macu da się technicznie zasilić kablem pasywnym, ale nie warto: potrzebujesz adaptera mikrofonowego TRS→TRRS w standardzie CTIA plus około 40–50 dB tłumienia, by sprowadzić poziom liniowy do mikrofonowego, a efekt i tak jest mono i kapryśny. Adapter USB taniej zrobić dobrze.
Tu większość blogów się myli. Wejście antenowe ATS Mini jest z założenia wysokoimpedancyjne, nie 50-omowe, więc NanoVNA — przyrząd 50-omowy — nie zmierzy sensownie samego radia ani krótkiego whipa. Do czego się nadaje: do anten, które budujesz — strojenia pętli lub dipola do rezonansu i sprawdzania, czy tajemniczy adapter albo odcinek kabla koncentrycznego jest stratny. Jeśli lubisz budować anteny, to świetne narzędzie. Jeśli chcesz tylko słuchać, możesz je spokojnie pominąć.

Wektorowy analizator sieci NanoVNA — do budowy i strojenia anten rezonansowych (pętla, dipol) oraz sprawdzania kabli koncentrycznych i adapterów. Narzędzie 50-omowe, więc nie zmierzy wysokoimpedancyjnego wejścia samego radia. Sprzęt dla entuzjasty, a nie obowiązkowy.
Dwa drobiazgi domykają zestaw. Twardy futerał sprawia, że radio i zapasowy whip nie obijają się w plecaku — bo tak właśnie najczęściej gnie się whipy. Arkusz folii ochronnej przycięty pod panel 1.9 cala kosztuje tyle co kawa; nikt nie sprzedaje takiej przyciętej pod ten ekran, więc kupujesz arkusz i tniesz sam. Jeśli używasz anteny aktywnej, potrzebuje ona bias-tee do zasilania — ten mieszka przy antenach.

Zapinany na suwak, odporny na wstrząsy futerał na radio, zapasowego whipa i kabel. Nic odkrywczego — po prostu whip nie łamie się w plecaku.

Folia ochronna do przycięcia. Nikt nie sprzedaje takiej gotowej pod panel 1.9 cala, więc kupujesz arkusz i tniesz sam: zaznacz obszar wyświetlacza, tnij włos do środka linii i wyczyść ekran przed naklejeniem.